Psychologia

5 powodów, dla których warto pielęgnować więzi międzyludzkie

Większość z nas nie potrzebuje dowodów naukowych, by wiedzieć, że pielęgnowanie przyjaźni jest ważne. Inna sprawa, że w otoczeniu nowych technologii, w świecie nastawionym na indywidualny sukces, w którym nawet posiadanie dziecka jest projektem do wykonania, często o tym zapominamy. A to właśnie silne więzy społeczne mają największy wpływ na długość życia, zdrowie i poczucie szczęścia.

1. Przyjaźnie zapobiegają chorobom

Istnieją przekonujące dowody naukowe, że społeczna izolacja jest czynnikiem ryzyka wielu chorób i przedwczesnej śmierci na równi z wysokim ciśnieniem krwi, otyłością, brakiem wysiłku fizycznego i paleniem papierosów. Niska jakość więzi międzyludzkich sprzyja chorobom układu krążenia, schorzeniom autoimmunologicznym i nowotworom. Ludzie samotni są bardziej podatni na stres, który skutkuje zmianami w organizmie prowadzącymi do spadku odporności, zmniejszając liczbę białych krwinek. Izolacja społeczna tworzy w organizmie przewlekły stan zapalny – czynnik inicjującym pojawienie się nowotworów, zapalenia stawów, chorób serca i cukrzycy typu 2. Więzi społeczne są natomiast buforem, który chroni organizm przed skutkami ciągłego stresu, a także jednym ze sposobów na rozładowanie przedłużającego się napięcia. Wykazano również, że wraz ze wzrostem interakcji społecznych między seniorami zmniejsza się ryzyko choroby Alzheimera. Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy nie są pewni, ale spekulują, że kontakty towarzyskie przyczyniają się do wzrostu liczby połączeń między neuronami, a to może chronić mózg przed zmianami, prowadzącymi do rozwoju otępienia.

Badania pokazują, że poczucie osamotnienia osób starszych może zwiększać ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 14 procent.

2. Kontakty z drugim człowiekiem wyciszają i uspokajają

W czasach, gdy w pracy mamy coraz mniej bezpośrednich kontaktów międzyludzkich, a rozmowę twarzą w twarz zastąpiły smartfony, maile i komunikatory, staliśmy się na pewno wydajniejsi, ale też bardziej samotni. Przebywanie w towarzystwie innych ludzi i utrzymywanie z nimi więzi jest ważnym elementem redukcji stresu, bo zwiększa poczucie szczęścia, bezpieczeństwa i przynależności do grupy, co służy odprężeniu. Wsparcie społeczne powoduje wzrost poziomu hormonu zwanego oksytocyną, obniżającego poziom lęku. Jednocześnie oksytocyna zwiększa poczucie przywiązania do ludzi, którzy są dla nas ważni i pobudza ochotę do nawiązywania nowych więzi społecznych lub pogłębiania już tych istniejących. Osoby zestresowane, mające odpowiedni poziom wsparcia społecznego, otrzymują odprężający i dodający pewności siebie zastrzyk oksytocyny.

Izolacja społeczna to problem współczesnego świata. W Stanach Zjednoczonych wskaźniki samotności podwoiły się od lat 80., a w Wielkiej Brytanii powstało Ministerstwo do spraw samotności. Z raportu brytyjskiej komisji rządowej wynika, że aż 9 milionów mieszkańców wysp uważa się za „często lub zawsze samotnych”.

3. Bycie wśród ludzi wzmacnia nasze zdrowie psychiczne

Coraz częściej psychologowie podkreślają rolę uczestnictwa w życiu wspólnoty szerszej niż ro­dzinna dla dobrostanu człowieka. Wsparcie innych jest ważnym czyn­nikiem wpływającym pozytywnie na zdrowie psychiczne. Liczne społeczne interakcje pomagają zmniejszyć szkodliwe skutki stresu i sprzyjają poczuciu sensu i celu w życiu. Zdaniem Martina Seligmana – twórcy psychologii pozytywnej – poczucie szczęścia w większym stopniu zależy od zaangażowania się w życie wspólnoty i realizacji wartościowych ponad osobistych celów niż doznawanie indywidualnej przyjemności. Ponieważ więzi społeczne wytwarzają poczucie dobrostanu we wszystkich uczestnikach interakcji, tym samym sprzyjają tworzeniu nowych relacji.

Ludzie, którzy czują się bardziej związani z innymi rzadziej cierpią z powodu zaburzeń lękowych i depresji. Mają także wyższą samoocenę, są bardziej empatyczni i chętni do współpracy.

4. Rozmowy z drugim człowiekiem działają jak terapia

W sytuacjach kryzysowych, takich jak np. choroba onkologiczna czy niepełnosprawność spowodowana starzeniem się, wsparcie innych ludzi pobudza układ odpornościowy, pomaga pokonać chorobę czy dłużej zachować formę. Badania potwierdziły tę zależność: u kobiet chorujących na raka piersi. U tych z nich, które miały duże wsparcie ze strony współmałżonka i lekarza lub radziły sobie ze stresem same, poszukując wsparcia na przykład w stowarzyszeniach pacjentów onkologicznych, nastąpił wzrost komórek układu odpornościowego tzw. naturalnych zabójców, tworzących pierwszą linię obrony przed chorobotwórczymi drobnoustrojami i własnymi zmienionymi nowotworowo komórkami. Z kolei u mężczyzn po zawale serca, dysponujących licznymi kontaktami społecznymi, ryzyko kolejnej zapaści jest o 75% mniejsze w porównaniu do samotnych panów.

Dlatego coraz częściej nie tylko psycholodzy, ale też lekarze w zaleceniach, dotyczących zdrowego stylu życia obok diety z dużą ilością warzyw i regularnej aktywności fizycznej, rekomendują kultywowanie więzi społecznych. Bo ludzie samotni bez społecznego wsparcia często nie czują motywacji do dbania o siebie: rozpoczęcia diety czy aktywności fizycznej.

Wraz z bezprecedensowym wzrostem zamożności zachodniego społeczeństwa, nie nastąpił wzrost satysfakcji życiowej. Wręcz na odwrót: zwiększyła się liczba osobistych problemów i depresji. Psycholodzy za ten stan rzeczy obwiniają m.in. osłabienie więzi społecznych.

5. Kontakty społeczne wzmacniają lotność umysłu

Społeczne kontakty usprawniają nabywanie nowych umiejętności i wiedzy. Dlatego uczniowie pracujący w grupach szybciej robią postępy np. z matematyki, bez względu na wkład w pracę grupy i pozycję, jaką w niej zajmują, niż samotnie zmagający się z ułamkami i pierwiastkami. Kilka lat temu naukowcy dowiedli też, że nawet krótki społeczny kontakt po­łączony z rozmową na banalne tematy, jak w windzie o pogodzie, pobudza poznawczą aktywność mó­zgu w porównywalnym do treningów umysłowych stopniu. Natomiast poczucie osamotnienia pogarsza zdolności poznawcze: pamięć, koncentrację, uwagę i umiejętność logicznego myślenia.

Ludzie to istoty społeczne i jak dowiedli neuropsycholodzy – wykluczenie z grupy czy inne niepowodzenie w życiu społecznym powoduje porównywalny ból do urazu fizycznego.
Komentarze