Zdrowie

Dlaczego zdrowie jest ważne?

Dlaczego zdrowie jest ważne? Odpowiedź najprostsza – bo determinuje niemal wszystkie sfery naszego życia. Społecznego, rodzinnego, zawodowego, emocjonalnego, seksualnego i wszystkich innych jego aspektów, które przyjdą nam do głowy.

Od lat CBOS prowadzi badania na reprezentatywnej grupie Polaków, pytając ich o to, co w ich życiu jest wartością największą. Okazuje się, że niezmiennie w tym zestawieniu królują: szczęście rodzinne (na miejscu pierwszym) i zdrowie (75% respondentów uznaje je za wartość najbardziej istotna z ich punktu widzenia). Pozostałe istotne życiowo kwestie – uczciwość, satysfakcja z pracy zawodowej, spokój czy szacunek innych – znajdują się daleko w tyle.

Zdrowie jest najcenniejsze

Polacy coraz bardziej doceniają zdrowie jako największą wartość. W 2005 r. wskazywało je „tylko” 69% badanych. Częściej były to kobiety niż mężczyźni oraz znacznie częściej, co zrozumiałe, osoby starsze niż młodsze. Co ciekawe: o ile większość z preferowanych przez Polaków pozostałych wartości zmienia się w zależności od: miejsca zamieszkania, dochodów i poziomu życia, wykształcenia, wyznania, upodobań seksualnych itp. o tyle wartość zdrowia wydaje się nadrzędna i egalitarna. Na byciu zdrowym zależy nam wszystkim: niezależnie od poziomu wykształcenia, pozycji zawodowej, osiąganych zarobków czy odgrywanych społecznie ról. Wiemy bowiem, że od zdrowia zależy praktycznie wszystko: nasze dobre samopoczucie, możliwość realizowania planów, nasze relacje rodzinne, aktywność towarzyska, praca zawodowa, a co za tym idzie samowystarczalność, samodzielność i wiele, wiele innych.

Zdrowie to nie tylko brak choroby, ale dobre życie

Kiedyś myśleliśmy, że na jednym krańcu skali mamy „zdrowie”, na drugim „chorobę”. Takie myślenie powodowało, że złe samopoczucie przy całkowitym braku obiektywnych objawów nie było traktowane jako stan chorobowy. A jeśli już – to zaburzenie hipochondryczne. Dzisiaj według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdrowie to „pełny dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny, a nie jedynie brak choroby”. W naturalny sposób wiąże się z tym i kolejne pojęcie „jakość życia” (ang. Health Related Quality of Life) – która oznacza postrzeganie wpływu choroby i jej leczenia na nasze codzienne życie i funkcjonowanie. Warto podkreślić, że coraz częściej mówiąc o zdrowiu, ocenie poddaje się nie tylko informacje obiektywne (te płynące z badań laboratoryjnych czy obrazowych), ale także nasze subiektywne odczucia co do tego, jak się czujemy. Stanowi to wyraz holistycznego traktowania człowieka i ma istotne znaczenie np. w schorzeniach przewlekłych. W badaniach oceniających naszą jakość życia wykorzystuje się techniki jakościowe i ilościowe. Badania jakościowe umożliwiają ocenę naszego samopoczucia – pokazują, w jaki sposób stan zdrowia zależy od towarzyszących nam emocji, relacji rodzinnych, aktywności społecznej czy zawodowej. Z kolei wyniki badań ilościowych służą temu, by porównywać je z tymi wykonywanymi na innych grupach pacjentów i wyciągać z tego odpowiednie wnioski.

Co deklarujemy, a co rzeczywiście robimy, by poprawić zdrowie?

Ponieważ 75% z nas uznaje zdrowie za wartość najważniejszą, a jednocześnie WHO podkreśla, że „bycie zdrowym” może być odczuwane indywidualnie, badacze próbują pogłębić wiedzę na temat postaw zdrowotnych Polaków. Z badania „Style Zdrowia Polaków 2013” przeprowadzone przez firmę USP Zdrowie, wynika z nich, że 82% respondentów uznaje zdrowie za wartość, która zależy od nas samych. Co ciekawe, mimo że wiemy, że nasze zdrowie leży w naszych rękach, to w wielu sytuacjach wiedza ta nie przekłada się na nasze racjonalne – w kontekście utrzymania zdrowia – zachowania.

Tym, czym szczególnie nadwyrężamy nasze zdrowie są bowiem używki, głównie nikotyna i alkohol. Co czwarty Polak deklaruje, że pali papierosy, coraz częściej palaczami są kobiety. Warto zaznaczyć, że o ile w ciągu ostatnich kilkunastu lat o blisko połowę spadła liczba uzależnionych od nikotyny mężczyzn, o tyle czterokrotnie wzrosła liczba kobiet, które przyznają się do tego nałogu. Przy czym – jak twierdzą kardiolodzy i onkolodzy – większość z pań bagatelizuje fakt, że palenie odbija się na ich zdrowiu.

Tak samo jest z alkoholem. Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w ciągu pierwszej dekady XXI wieku spożycie alkoholu przez Polaków wzrosło o 30% w stosunku do końcowych 10 lat ubiegłego wieku. Według danych GUS spożycie wódek, likierów i innych napojów spirytusowych w przeliczeniu na 100 proc. alkoholu wzrosło w Polsce w 2017 roku do 3,3 l na osobę, podczas gdy w roku 2015 było to 2,5 l. Tymczasem nadmierne spożycie alkoholu w każdej postaci prowadzi do toksycznego uszkodzenia mięśnia serca i rozwoju niewydolności serca. Sprzyja występowaniu różnego rodzaju arytmii, w tym migotania przedsionków, którego groźnym powikłaniem może być udar mózgu. Alkohol jest także uznanym czynnikiem ryzyka nadciśnienia tętniczego i choroby wieńcowej.

Brak ruchu i stres nie służą zdrowiu

Mogłoby się wydawać, że dzięki różnorakim akcjom sportowym i przykładom idącym od celebrytów, ruszamy się więcej i chętniej. Niestety większość z nas nie ćwiczy regularnie, przy czym ta regularność mogłaby oznaczać równie dobrze wysiłek fizyczny dwa razy w tygodniu przez pół godziny, co naprawdę jest bardzo mało. Niskie dane dotyczące aktywności fizycznej dziwią tym bardziej, że niemal 90% ma świadomość, że aktywność fizyczna poprawia stan zdrowia, samopoczucie i wydłuża życie.
Większość z nas ma świadomość, że na co dzień doświadcza stresu destrukcyjnego, czyli takiego, który nie motywuje do działania, a jedynie wiąże się negatywnym wpływem na samopoczucie. Głównymi źródłami stresujących sytuacji są: problemy finansowe, kłopoty w miejscu pracy lub w szkole, problemy w związku. Negatywny wpływ stresu na nasze zdrowie jest faktem potwierdzonym w bardzo wielu badaniach i ponad wszelką wątpliwość przekłada się na trwałe obniżenie nastroju, spadek libido, kłopoty ze snem, problemy gastryczne, zaburzenia odżywiania, choroby układu sercowo-naczyniowego, osłabienie odporności, a także może indukować rozwój niektórych nowotworów. Można przyjąć, że nadużywanie przez Polaków alkoholu i papierosów jest wynikiem tego, że czujemy się coraz bardziej zestresowani.

Wydaje się, że wszyscy wiemy, dlaczego zdrowie jest ważne i na każdym kroku zauważamy jak cenną. Jednak większość z nas nie robi wiele, żeby je zachować, a wielu robi mnóstwo, by je utracić.

Komentarze