Zdrowie

Glukozamina na stawy. Wegańska i niealergizująca?

Osoby aktywne lub dbające o stawy doskonale znają suplementy zawierające glukozaminę. Ze względów alergicznych wielu z nas nie może ich jednak przyjmować. Na szczęście dostępna jest już glukozamina pozyskiwana z roślin, którą docenią również wegetarianie i weganie.

Glukozamina nierozerwalnie kojarzy nam się ze stawami. I słusznie, bo jest ich częścią. Wśród składników licznych preparatów skierowanych do osób dbających o swoje stawy występuje właśnie glukozamina, która swój komercyjny sukces zawdzięcza naukowym podstawom.

Glukozamina na stawy – jak powstała?

Aby go w pełni zrozumieć warto cofnąć się aż o 200 lat do Strassburga. To tam pracował pewien utalentowany chirurg Georg Ledderhose. Widząc cierpienia chorych zainteresował się budową chrząstki stawowej. W laboratorium odkrył ciekawą substancję, która znajdowała się właśnie w chrząstce: rodzaj cukru, który nazwał glukozaminą. Jako pierwszemu na świecie udało mu się ją nawet zsyntetyzować.

Odkrycie to dało początek badaniom nad tym składnikiem. Wiedza naukowa pod koniec XIX wieku nie pozwalała bowiem na precyzyjne określenia czym w istocie jest owa cząsteczka i jakie może mieć własności. Dopiero rozwój stereochemii pozwolił Walterowi Haworthowi w 1939 roku na dokładne opisanie budowy glukozaminy.

Dzięki tym dwóm badaczom dziś wiemy znacznie więcej o stawach i ich składnikach.

Jak działa glukozamina?

Proces jaki towarzyszy powstawaniu glukozaminy jest niezwykły. Potrzebne są do niego dwa składniki: cukier (glukoza) i białko (glutamina). Przez lata naukowych obserwacji i dociekań dowiedzieliśmy się, że owa substancja syntetyzowana jest przez organizm w małych ilościach, a zdolność do jej wytwarzania obniża się z wiekiem.

Nasz organizm potrzebuje jej do budowy kolejnych biochemicznych konstrukcji. W wyniku złożonych procesów z glukozaminy powstają glikozaminoglikany i proteoglikany, które z kolei są ważnym elementem jeszcze większej układanki: substancji międzykomórkowej chrząstki.

Około 40 lat temu badacze wysunęli więc teorię, że osłabiony staw można byłoby odżywiać właśnie glukozaminą. Nie znaleźli jednak odpowiedniego składnika codziennej diety, który by tę glukozaminę dostarczał. Postanowili więc syntetyzować ją poza organizmem człowieka i podawać mu w formie suplementów. W laboratoriach powstały trzy różne związki tego niezwykłego cukru: siarczan, chlorowodorek oraz N-acetyloglukozamina.

Glukozamina ze skorupiaka

Aby dowiedzieć się, jak to robili wystarczy wrócić do apteki i spytać o źródła glukozaminy w preparatach. Okaże się, że znakomita część będzie wytwarzana podobną metodą, którą stosował wspomniany Ledderhose w 1876 roku, czyli z chityny. To w skorupiakach znajduje się ten polisacharyd budujący m.in. ich szkielet zewnętrzny. To dobra wiadomość dla wielu osób poszukujących preparatów z glukozaminą – chityna jest stosunkowo łatwo dostępna. Gorsza dla tych, którzy mają alergie na owoce morza.

Glukozamina z kukurydzy

Z pomocą przychodzą im znów naukowcy, którzy odkryli, że glukozaminę można także wytworzyć bez składników odzwierzęcych – z kukurydzy. Dzięki temu jest ona nie tylko bezpieczna dla wielu alergików, ale i może być stosowana przez wegetarian i wegan. Dodatkowo „kukurydziana” glukozamina nie zawiera glutenu.

Wegańska i niealergizująca glukozamina

Wracając więc do aptecznej półki wreszcie mamy wybór. Możemy sięgnąć po chlorowodorek glukozaminy nie pochodzący ze skorupiaków wytwarzany w opatentowanym procesie biotechnologicznym ze źródeł roślinnych. Taka glukozamina jest wolna od glutenu i odpowiednia dla wegetarian oraz wegan. Jeśli więc zastanawiamy się jaka forma glukozaminy jest dla nas najbardziej odpowiednia, to kwestie związane z uczuleniami na różne produkty i wybory etyczne mogą przechylić szalę na korzyść wegańskiego źródła.

Komentarze