Uroda

Jak zregenerować skórę po wakacjach i utrzymać opaleniznę na dłużej?

Pięknie wyglądająca na wakacjach opalenizna już po kilku dniach po powrocie z urlopu zaczyna tracić blask, a na gładkim i rozświetlonym w czasie wypoczynku naskórku zaczynają pojawiać się zaskórniki i nowe przebarwienia. Jak pielęgnować skórę po powrocie z urlopu, by utrzymać jej dobrą kondycję jak najdłużej?

W kontakcie z intensywnym słońcem skóra traci nadmiernie wodę, więc w reakcji obronnej staje się grubsza. Po powrocie z urlopu jest więc sucha, a przez to szorstka i mniej elastyczna, matowieje, wyraźniej widać na niej zmarszczki. Pogarsza się nie tylko stan skóry z natury skłonnej do przesuszania, ale i tłustej oraz trądzikowej. Po chwilowej poprawie wyglądu cery (słońce wysusza zmiany, a opalenizna przykrywa nieco niedoskonałości), zaczyna nasilać się łojotok, powracają wypryski, które stają się coraz bardziej widoczne pod stopniowo blednącą cerą. Brązowy koloryt cery – nie podtrzymywany przez regularne plażowanie – znika bowiem wraz z codziennie złuszczającym się naskórkiem. Na cerze widać też kolejne rozszerzone naczynia krwionośne i nowo powstałe przebarwienia.

Uwaga, zanim przystąpimy do działań pielęgnacyjnych, powinnyśmy zacząć od kwestii najważniejszej: zbadania skóry okiem dermatologa wyposażonego w dermatoskop. Skóra większości z nas jest dość jasna, a więc bardzo wrażliwa na promieniowanie. Szybko ulega poparzeniom słonecznym, które powodują zmiany w materiale genetycznym komórek, co z kolei stwarza ryzyko rozwoju raka skóry. Tylko coroczna, pourlopowa, kontrola pieprzyków pozwala uprzedzić powstanie czerniaka rozwijającego się właśnie ze znamion barwnikowych.

Systematyczne złuszczanie

Naskórek broni się przed słońcem, pogrubiając się. Ponieważ przez warstwę zrogowaciałych komórek nie są w stanie przeniknąć składniki aktywne mleczek, balsamów i maseł do ciała, trzeba go najpierw złuszczyć. Można ostrą gąbką (ta metoda nie sprawdzi się jednak przy skórze podrażnionej słońcem), można drobnoziarnistym peelingiem do ciała zawierającym ścierające drobinki np. z pestek owoców i/lub kwasy owocowe. Domowymi peelingami zlikwidujemy szorstkość, co może jednocześnie nieco rozjaśnić opaleniznę, ale dzięki temu zabiegowi koloryt skóry stanie się bardziej równomierny.

Nawilżanie i natłuszczanie

Po lecie naskórek jest przesuszony, a głębsze warstwy skóry odwodnione. Po złuszczeniu konieczne jest więc nawilżenie jej preparatami, w których składzie znajdzie się kwas hialuronowy, niskie stężenie mocznika (w niższym stężeniu nawilża, w wyższym, powyżej 10% działa złuszczająco), skwalen, alantoina, a także łagodzący pantenol czy aloes. Sprawdzone właściwości nawilżające mają też wyciągi z alg lub rozmaitych roślin, np. pustynnych, które potrafią długo utrzymywać wilgoć. Czas pourlopowy to dobry moment na serię maseczek nawilżających aplikowanych na całą noc.

Odżywienie

Aby doprowadzić skórę do stanu równowagi musimy nie tylko ją nawilżyć, ale i zregenerować. Jest to szczególnie ważne, gdy cera jest nie tylko odwodniona przez nadmierne wystawianie na słońce, ale i sucha z natury, czyli mimo nawilżania nie potrafi zatrzymać wody. Ponieważ woda znajdująca się w skórze pochodzi z wnętrza organizmu, a nie z produktów kosmetycznych, ważne jest odbudowanie i uszczelnienie barier skórnych, które chronią przed jej nadmierną utratą. W odbudowaniu bariery hydrolipidowej ważną rolę odgrywają preparaty odżywcze mające w składzie oleje roślinne, np. sojowy, rokitnikowy, winogronowy (bogaty w NNKT), brzoskwiniowy (zawierający kwas linolowy), arganowy, jojoba. Lekko natłuszczona skóra nie tylko lepiej trzyma wodę, ale i zyskuje miękkość i blask, a to podkreśla brązowy odcień. Po lecie nie strońmy od preparatów w formie olejków – w tej chwili olejkowe formuły są naprawdę bardzo przyjazne: szybko się wchłaniają i nie dają wrażenia tłustości. Jeśli mimo wszystko obawiamy się lepkiej warstwy, spróbujmy stosować formy olejkowe do mycia lub zróbmy sobie natłuszczającą kąpiel – do wanny ciepłej wody wlejmy trochę oleju z kiełków pszenicy oraz zwykłej oliwy i zanurzmy się na 5 minut.

Beta katroten w suplementach

Beta-karoten – prowitamina witaminy A – nadaje skórze złotobrązowy odcień. Substancję tę możemy dostarczać sobie w postaci suplementu, albo wraz dietą (beta karoten znajdziemy w marchwi, batatach, morelach, mango). Składnikiem odżywczym sprzyjającym opaleniźnie jest także tryptofan – aminokwas najbardziej znany ze swej roli, jaką odgrywa w produkcji serotoniny, substancji odpowiedzialnej za dobry nastrój. Zauważono bowiem, że tryptofan jest niezbędny do syntezy melanocytów (komórek wytwarzających melaninę) i przedłuża trwanie opalenizny.

Podtrzymywanie opalenizny – balsam brązujący

Dobrym sposobem na utrzymanie brązowego odcienia skóry jeszcze kilka tygodni po wakacjach jest sięgnięcie po balsamy brązujące. Zawierają one w swoim składzie albo odrobinę chemicznego samoopalacza, albo przyciemniające naskórek wyciągi roślinne, np. z orzecha lub zielonej kawy. O ile aplikowanie klasycznego samoopalacza wymaga cierpliwości – bo trzeba dobrać jego odcień do odcienia skóry, bo trzeba mieć minimalną chociaż wprawę w jego nakładaniu, bo potrafi pozostawiać smugi, a na kolanach i łokciach pozostawiać ciemniejsze plamy, to balsamy brązujące nie wymagają takiego zachodu w stosowaniu. Do przybrązowienia skóry możemy wykorzystać też kosmetyki, np. pudry brązujące, pamiętając jednakże, że służą one do podkreślenia i wzmocnienia istniejącej opalenizny, a nie tworzenia jej na nowo.

Komentarze