Zdrowie

Kto potrzebuje więcej witamin z grupy B?

Witaminy z grupy B są niezbędne do prawidłowego działania systemu nerwowego, a więc wpływają na samopoczucie psychiczne i sprawność intelektualną. Biorą też udział w wielu procesach metabolicznych, przyczyniając się do dobrej kondycji układu krwionośnego, krążenia, oddechowego i odporności. Sprzyjają zdrowiu i urodzie skóry, włosów i paznokci. Regulują gospodarkę lipidową i wpływają na obniżenie poziomu cholesterolu. Dlatego warto wiedzieć, w jakich sytuacjach może dojść do ich deficytu oraz, kiedy pojawia się zwiększone zapotrzebowanie na witaminy z grupy B.

Jak donoszą naukowcy, nawet w rozwiniętych krajach, w których nie ma mowy o deficycie żywności, wiele osób cierpi z powodu niedoborów witamin z grupy B, co naraża je na negatywne konsekwencje zdrowotne, również te związane z upośledzeniem funkcji poznawczych i psychicznych. Naukowcy sugerują też, że niezmienione od kilku dekad zalecane dzienne dawki spożycia witamin z grupy B, nie biorą pod uwagę nowej wiedzy, dotyczącej m.in. dużych różnic indywidualnych w ich wchłanianiu, związanych z wieloma czynnikami, takimi jak wyposażenie genetyczne, płeć, pochodzenie etniczne, zaburzenia funkcji tarczycy, powszechne spożywanie leków, narkotyków, alkoholu, a także otyłość czy intensywny wysiłek fizyczny. Niektóre osoby potrzebuję po prostu więcej tych substancji, a inne z powodu stylu życia lub stanu zdrowia mają ich niższe stężenie w organizmie.

Kobiety w ciąży

Mają zwiększone zapotrzebowanie, szczególnie na kwas foliowy (witamina B9, folacyna) oraz witaminę B12. Suplementowanie kwasu foliowego (najlepiej miesiąc przed zapłodnieniem i przez pierwsze 12 tygodni ciąży) dba o rozwój układu nerwowego płodu: zmniejsza o 75% wystąpienie wad wrodzonych mózgu i rdzenia kręgowego. Kobiety w ciąży potrzebują również dużo witaminy B12. Badania pokazują, że jej niedobór może prowadzić do wczesnego poronienia, niskiej masy urodzeniowej, wysokiego ciśnienia krwi u kobiety ciężarnej i nieprawidłowości rozwojowych płodu. Poza tym działanie obu tych witamin jest powiązane. Deficyt witaminy B12 upośledza działanie kwasu foliowego.

Wegetarianie i weganie

Diety wegetariańska, a zwłaszcza wegańska (czysto roślinna), prowadzą do niedoboru witaminy B12 (kobalaminy). Znajdziemy ją bowiem w wielu produktach pochodzenia zwierzęcego, w tym w mięsie, jajach i nabiale, ale rośliny jej nie wytwarzają, dlatego jadłospis weganina, w ogóle jej nie zawiera. W organizmie człowieka witamina B12 produkowana jest – co prawda – przez bakterie w jelicie grubym, jednak w zdecydowanie niewystarczających ilościach. Jej deficyt przyczynia się przede wszystkim do niedokrwistości oraz upośledzenia funkcji poznawczych i psychicznych: pamięci, koncentracji i logicznego myślenia, a także nastroju. Dlatego weganie obowiązkowo powinni suplementować witaminę B12, a wegetarianie sprawdzać jej stężenie we krwi i w razie niedoborów również sięgnąć po suplementy. Trudniejszą alternatywą jest włączenie do codziennego menu produktów wzbogaconych witaminą B12 (mleko roślinne, soki, płatki zbożowe), ale w takim przypadku należy spożywać dziennie minimum dwie porcje takich produktów, z których każda powinna dostarczyć około 1,5–2,5 µq tej witaminy.

Seniorzy

Jak pokazuje wiele ostatnio przeprowadzonych badań, nawet niewielki niedobór witaminy B12 powoduje drastyczny wzrost ryzyka pojawienia się demencji u osób po 60. roku życia. Trzeba wiedzieć, że od szóstej dekady postępująco zmniejsza się zdolność organizmu do wchłanianie tego składnika z pożywienia, dlatego warto dostarczyć go również w postaci suplementu. Jej przyswajanie zaburzają także leki, których starsi ludzie biorą coraz więcej. To m.in. podstawowy środek w leczeniu cukrzycy typu 2 – metformina, ale też kolchicyna (stosowana w dnie moczanowej), kwas acetylosalicylowy (aspiryna), sulfasalazyna (lek o działaniu przeciwzapalnym i immunosupresyjnym), inhibitory pompy protonowej (omeprazol, pantoprazol, lansoprazol) czy środki hamujące wydzielanie kwasu solnego (cymetydyna, ranitydyna). W przypadku cukrzycy obniżenie poziomu witaminy B12 zwiększa już istniejące duże ryzyko najczęstszego powikłania w tej chorobie, czyli neuropatii cukrzycowej. Dlatego osoby starsze powinny rutynowo sprawdzać jej poziom we krwi. Dzięki czemu wszelkie niedobory będą mogły być szybko leczone. W starszym wieku coraz częściej dochodzi również do obniżenia stężenia kwasu foliowego. Deficyt tych obu witamin sprzyja depresji seniorów.

Uwaga: niektóre badania sugerują też, że wysoki poziom witaminy B12 w organizmie może spowolnić starzenie się mózgu.

Osoby cierpiące z powodu różnych dolegliwości:

  • Po chirurgicznych operacjach żołądka typu by-pass. W ich przypadku zwiększa się zapotrzebowanie na witaminę B12.
  • Uzależnione od alkoholu
  • Z autoimmunologicznymi chorobami takimi jak toczeń rumieniowaty układowy, reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca typu 1.
  • Chorujące na depresję, chorobę Alzheimera i inne demencje.
  • Z chorobami krążenia i nerek.
  • Z cukrzycą typu 2.
  • Z dolegliwościami skutkującymi złym wchłanianiem, m.in. celiakią, chorobą Leśniowskiego-Crohna.
  • Z chorobami serca i nowotworami.
  • Zarażone wirusem HIV i chore na AIDS.

Objawy jakich chorób łagodzą witaminy z grupy B?

  • Migren. Wiele badań sugeruje, że witaminy z tej grupy, a zwłaszcza witamina B6, B9 i B12 zapobiegają pojawieniu się migreny z aurą, a witamina B2 zmniejsza częstość ataków migrenowych.
  • Depresji i stanów lękowych. Z badania przeprowadzonego przez naukowców w 2018 roku wynika, że osoby lękowe i z obniżonym nastrojem mają niższe stężenie witaminy B12, a jej suplementacja poprawiła kondycję psychiczną badanych. Inne analizy wskazują natomiast, że regularne przyjmowanie witamin z grupy B przez kilka tygodni zmniejsza ryzyko nawrotu depresji.
  • Zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Niektóre dowody wskazują, że przyjmowanie złożonego suplementu B6 i wapnia poprawia samopoczucie (fizyczne i psychiczne) przed menstruacją.
  • Przyspieszają gojenie się ran skóry i błony śluzowej. Zwłaszcza w przypadku osób cierpiących na cukrzycę i nowotwory (np. rany po terapii antynowotworowej).
Komentarze