Zdrowie

Obrona przed wirusami: witamina C i jej działanie

Układ odpornościowy jest nierozerwalnie związany z witaminą C. O wielu tych interakcjach jeszcze nie wiemy zbyt wiele, inne są w trakcie badań klinicznych. Przedstawiamy artykuł Richarda Passwatera dotyczący roli witaminy C w odpowiedzi immunologicznej na wirusy, w tym kornawirusa (SARS-CoV-2).

Doktor Richard Passwater spędził ponad 40 lat na badaniu przeciwutleniaczy, napisał ponad 45 książek i 500 artykułów na temat żywienia, był między innymi wiceprezydentem firmy Solgar ds. Badań i Rozwoju. Zamieszczony poniżej artykuł nie jest stanowiskiem serwisu synergiczni.pl i przedstawia wyłącznie pogląd oraz stan wiedzy amerykańskiego badacza. Najważniejsze informacje dotyczące postępowania podczas epidemii koronawirusa w Polsce można znaleźć na oficjalnych stronach Ministerstwa Zdrowia.

Richard Passwater w swoim najnowszym artykule pisze, że układ odpornościowy chroni organizm przed śmiertelnymi zagrożeniami z zewnątrz. Wykrywa szeroką gamę czynników i odróżnia je od zdrowej tkanki. Większość osób nazywa te zagrożenia „zarazkami”. Zarazki mogą uszkadzać zdrową tkankę bezpośrednio lub przez wyczerpywanie niezbędnych substancji odżywczych w organizmie do krytycznego poziomu. Po osiągnięciu krytycznego poziomu wyczerpania komórki i tkanki działają nieprawidłowo, co spycha organizm w dół równi pochyłej w kierunku śmierci.

Moje spojrzenie na tę zależność jest takie, że choroba wynika z niewydolności niedożywionego układu odpornościowego, a nie samej obecności zarazków.

Odżywianie układu odpornościowego

Zdrowy układ odpornościowy potrzebuje wielu substancji odżywczych, w tym witaminy C (1). Zdrowie neutrofile i makrofagi (rodzaje białych krwinek stanowiących część układu odpornościowego) zawierają witaminę C w stężeniu 1 mM — to o 50–100 razy więcej niż wynosi stężenie witaminy C w osoczu (płynnym składniku krwi). Zdrowa osoba wytwarza około 100 miliardów neutrofilów na dobę. Jednak gdy układ odpornościowy wykryje zarazki i przechodzi do ataku w celu niszczenia zewnętrznych czynników, wytwarzanie białych krwinek — i zapotrzebowanie na witaminę C — rośnie (2).

Leukocyty (krwinki białe) stanowią główną część układu odpornościowego. Do leukocytów zaliczają się fagocyty (makrofagi, neutrofile i komórki dendrytyczne), wrodzone komórki limfoidalne, mastocyty, eozynofile, bazofile i komórki NK (ang. natural killer). Komórki te identyfikują i eliminują patogeny, atakując je przez bezpośredni kontakt lub otaczając je i następnie zabijając. Funkcje te wymagają witaminy C. Aktywacja wybuchów tlenowych przez neutrofile i monocyty w celu zabijania zarazków zmienia działanie błon komórkowych, przez co pobierają one kwas dehydroaskorbinowy i askorbinowy z krwi, dziesięciokrotnie zwiększając stężenie witaminy C wewnątrz tych komórek (z 1 mM do 10 mM).

Instytut Linusa Paulinga wymienia funkcje stymulowane przez witaminę C, które obejmują ruchomość komórek, chemotaksję i fagocytozę. Neutrofile, fagocyty jednojądrzaste i limfocyty gromadzą witaminę C w dużych stężeniach, co pozwala chronić komórki tych typów przed uszkodzeniem oksydacyjnym.

Ochronna rola witaminy C

Wykazano, że witamina C, dzięki swojemu działaniu przeciwutleniającemu, w tym regeneracji glutaminy i witaminy E, chroni leukocyty przed samouszkodzeniem oksydacyjnym (3).

Z zaleceń dotyczących dawek dobowych Institute of Medicine z 2000 r. wynika, że wysokie stężenie wewnątrzkomórkowe askorbinianu w leukocytach daje ochronę tych komórek przed uszkodzeniem oksydacyjnym związanym z wybuchem tlenowym odgrywającym ważną rolę w układzie odpornościowym (4). Wybuch tlenowy to szybkie uwalnianie wolnych rodników tlenowych z wnętrza różnych komórek układu odpornościowego. Te szybkie wyrzuty zabijają czynniki chorobotwórcze, takie jak wirusy. Jednak bez wystarczającej ilości witaminy C komórki układu immunologicznego byłyby niezdolne do wytwarzania wystarczających ilości wolnych rodników tlenowych potrzebnych do zabijania zarazków. Co gorsza, w ciężkim niedoborze witaminy C zniszczeniu uległyby same komórki układu odpornościowego. Jak stwierdził Michael Passwater w wywiadzie na temat witaminy C i sepsy, „jeśli neutrofilom (rodzaj komórek białych) brakuje witaminy C, ulegają samozniszczeniu. Zamiast zwalczać zakażenie lub oczyszczać i odbudowywać uszkodzone tkanki, zawarte wewnątrz nich nadtlenki i enzymy są uwalnianie i uszkadzają otaczające tkanki — jak strażak próbujący gasić dom miotaczem ognia” (5).

Podsumowując, już dawno potwierdzono niepodważalny fakt, że witamina C pełni kilka funkcji odżywczych i zdrowotnych, w tym wspieranie układu odpornościowego. Jako że jest to suplement diety, zgodnie z prawem można stwierdzić, że witamina C „wspiera” normalne działanie układu odpornościowego. Jeśli ktoś zajmuje się sprzedażą witaminy C, nie może w świetle prawa odnosić się do leczenia chorób tą witaminą. Sugeruję, aby każdy zainteresowany stosowaniem witaminy C w leczeniu dowolnej choroby porozmawiał z odpowiednio poinformowanym lekarzem lub dydaktykiem, takim jak dr Andrew W. Saul.

W warunkach klinicznych — jak można sądzić na podstawie niezwykle obiecujących studiów przypadków — zależność między witaminą C wewnątrz komórek a czynnością układu odpornościowego stanowi kontinuum, a stałe dostarczanie większych ilości witaminy C pozwala komórkom układu odpornościowego zachować optymalne funkcjonowanie podczas zwalczania czynników zewnętrznych i zdrowienia. Jednak pomocne byłoby potwierdzenie tego zjawiska w randomizowanych badaniach prowadzonych metodą podwójnie ślepej próby.

Każdy, kto sprzedaje witaminę C jako suplement diety, musi stosować się do przepisu FDA, wedle którego wszelkie stwierdzenia, że dana substancja leczy określoną chorobę, czyni ten produkt nielegalnym lekiem o niepotwierdzonym działaniu, co wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami dla sprzedawcy. To kapryśne i arbitralne podejście, ale taki jest przepis i, moim skromnym zdaniem, zdaje się pomagać w ograniczeniu chaosu i możliwych oszustw w sektorze suplementów diety. Mimo że przepis ten jest daleki od doskonałości, daje on pewną ochronę zarówno konsumentom, jak i branży suplementów diety.

Z drugiej strony lekarze mogą legalnie leczyć choroby. Wielu z nich od dziesięcioleci z powodzeniem stosuje duże dawki witaminy C w leczeniu chorób, w tym wirusowych. Gdy zagrożonych jest tak wiele istnień, ważna jest powszechna edukacja — zarówno wśród lekarzy, jak i laików — w zakresie bezpiecznego i skutecznego stosowania witaminy C, a także jej funkcji odżywczych. Dlatego ponownie proszę dr. Andrew W. Saula o objaśnienie naszym czytelnikom, laikom, dietetykom i lekarzom, kwestii leczenia chorób wirusowych witaminą C.

Dr Saul od ponad 40 lat działa jako pisarz i wykładowca zajmujący się tematyką medycyny ortomolekularnej. Wykładał dietetykę kliniczną w New York Chiropractic College i podyplomowych programach edukacyjnych. Przez dziewięć lat pracował również na wydziale State University of New York. Dwa z tych lat spędził, nauczając w imieniu uniwersytetu w zakładach karnych dla kobiet i mężczyzn.

Dr Saul jest redaktorem naczelnym Orthomolecular Medicine News Service (OMNS) i opublikował ponad 200 recenzowanych artykułów. Napisany przez niego bestseller „Doctor Yourself” przełożono na osiem języków. Napisał dwanaście innych książek, w tym cztery wspólnie z lek. Abramem Hofferem. Założona przez dr. Saula edukacyjna strona internetowa DoctorYourself.com jest największym w internecie zasobem recenzowanych, niekomercyjnych treści na temat naturalnego leczenia. Jest członkiem zarządu Japanese College of Intravenous Therapy. W 2013 r. dr Saul został zaliczony w poczet Orthomolecular Medicine Hall of Fame. Wystąpił w filmach dokumentalnych „Food Matters” i „That Vitamin Movie”.

Witamina C. Badanie zastosowania w kontekście koronawirusa

Richard Passwater: Doktorze Saul, jeszcze raz dziękuję za dzielenie się wiedzą na temat witaminy C i zdrowia. Niedawno w serwisie Orthomolecular Medicine News Service opublikował pan kilka komunikatów prasowych na temat witaminy C i COVID-19 (trwającej obecnie pandemii choroby koronawirusowej). Czy zgodnie z pana wiedzą, ktokolwiek prowadzi badanie kliniczne w tej sprawie?

Andrew W. Saul: Obecnie w Chinach w warunkach szpitalnych prowadzone są co najmniej trzy badania kliniczne. Codziennie jestem w kontakcie z dr. n. med. Richardem Chengiem. Na wczesnym etapie epidemii stwierdził: „Stosowanie witaminy C jest obiecujące w profilaktyce i szczególnie ważne w leczeniu umierających pacjentów, gdy brak jest lepszego leczenia. W wyniku epidemii wirusa COVID-19 zmarło ponad 2000 osób, a mimo to nie słyszałem do tej pory, aby w którymkolwiek z tych przypadków stosowano duże dawki dożylnej witaminy C. Obecna koncentracja wyłącznie na szczepionkach i swoistych lekach przeciwwirusowych jest chybiona”.

Dr Cheng stwierdził również: „Nawoływałem do stosowania dużych dawek dożylnej witaminy C w leczeniu pacjentów z chorobą koronawirusową (COVID-19), a także doustnej dawki w łagodniejszych przypadkach lub w profilaktyce tej choroby”. W chwili gdy czytają Państwo te słowa, prowadzi on rozmowy z kolejnymi lekarzami i szpitalami.

Zatwierdzone badanie kliniczne dotyczące stosowania dożylnej witaminy C w leczeniu choroby COVID-19 obejmuje stosowanie 12 000 mg/dobę witaminy C podawanej drogą dożylną. Dr Cheng także wyraźnie zachęca do stosowania witaminy C w zapobieganiu choroby koronawirusowej (COVID-19).


Według azjatyckich mediów chiński rejestr badań klinicznych zawiera kolejne pozycje. Próby zostaną przeprowadzone przez Drugi Szpital Stowarzyszony Uniwersytetu Xi’an Jiaotong i Szpital Zhongnan Uniwersytetu Wuhan. Pierwszy zbada 56 pacjentów i skuteczność kliniczną oraz bezpieczeństwo wysokiej dawki witaminy C w leczeniu ciężkich i krytycznych pacjentów z zapaleniem płuc chorych na COVID-19. Badanie potrwa rok, od 18 lutego 2020 r. do 28 lutego 2021 r. Zhongnan podda badaniu 30 pacjentów i oceni skuteczność i bezpieczeństwo stosowania glicyryzynianu diamonu (150 mg) w kapsułkach dojelitowych w połączeniu z tabletkami witaminy C (500 mg) u pacjentów z zakażeniem COVID-19. Test ma trwać trzy miesiące od 12 lutego do 12 maja 2020 roku. (przyp. – synergiczni.pl)


Ponadto witamina C jest obecnie stosowana w profilaktyce i leczeniu choroby COVID-19 w Chinach i Korei. I działa.

Oto potwierdzone oficjalne oświadczenie Szpitala Uniwersyteckiego Xi’an Jiaotong w Chinach:

„Po południu 20 lutego 2020 r. na oddziale C10 West Ward szpitala Tongji ogłoszono wyleczenie kolejnych 4 pacjentów z zapalenia płuc wywołanego przez koronawirusa. W przeszłości ze szpitala wypisano 8 pacjentów… Stosowanie dużych dawek witaminy C dało dobre wyniki w zastosowaniach klinicznych. Uważamy, że u pacjentów z ciężkim noworodkowym zapaleniem płuc oraz krytycznie chorych pacjentów leczenie witaminą C należy rozpocząć jak najszybciej po przyjęciu do szpitala. W licznych badaniach wykazano, że dawka witaminy C ma istotny związek z rezultatem leczenia. Duże dawki witaminy C nie tylko zwiększają działanie przeciwwirusowe, ale — co ważniejsze — mogą być stosowane w profilaktyce i leczeniu ostrego uszkodzenia płuc (ALI) oraz zespołu ostrej niewydolności oddechowej (ARDS)”.

Oto raport z Korei:

„W moim szpitalu w południowokoreańskim mieście Daegu wszyscy pacjenci szpitalni i członkowie personelu przyjmują doustną witaminę C od ostatniego tygodnia. Niektóre osoby w tym tygodniu miały łagodną gorączkę, bóle głowy i kaszel, a osobom, u których występowały objawy, podawano 30 000 mg dożylnej witaminy C. U niektórych osób nastąpiła poprawa po około dwóch dniach, a u większości objawy ustąpiły po jednym wstrzyknięciu” (lek. Hyoungjoo Shin).

W oficjalnym stanowisku Shanghai Medical Association widnieje obecnie zalecenie, by chorobę COVID-19 leczyć dużymi ilościami dożylnej witaminy C.

Passwater: Wydaje się, że dr. Chengowi udaje się dotrzeć do mieszkańców Chin z informacjami na temat witaminy C i potrzeby utrzymania optymalnego funkcjonowania układu odpornościowego dzięki odpowiedniemu odżywianiu.

Saul: Tak. Zdjęcie poniżej stanowi tego potwierdzenie. Przedstawia ono ciężarówkę załadowaną 50 tonami witaminy C z zakładu DSM w Jiangshan, które mają zostać dostarczone do prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan.


Passwater: 50 ton!

Saul: Tak, 50 ton! Tłumaczenie baneru na ciężarówce: „Pracownicy zakładu DSM Jiangshan stają ramię w ramię z mieszkańcami Wuhan w walce przeciwko N-CoV”.

Passwater: Jakie zalecenia znalazły się w komunikatach prasowych serwisu OMNS?

Saul: W leczeniu hospitalizowanych pacjentów w Chinach co najmniej 12 000–24 000 mg/dobę dożylnej witaminy C.

Lekarze zasiadający w radzie Orthomolecular Medicine News Service Review Board podają następujące zalecenia dotyczące profilaktyki:

  • co najmniej 3000 miligramów (najlepiej więcej) witaminy C na dobę, w podzielonych dawkach. Witamina C wzmacnia układ odpornościowy. Aby witamina C była jak najbardziej skuteczna, należy podawać ją w ilości, na którą pozwala tolerancja przez jelita. Oznacza to przyjmowanie dużych dawek kilka razy każdego dnia

Zaleca się również:

  • Magnez: 400 mg na dobę (w postaci cytrynianu, jabłczanu, związku chelatowego lub chlorku).
  • Witamina D3: 2000 jednostek międzynarodowych na dobę (należy zacząć od 5000 j.m./dobę przez dwa tygodnie, a następnie zmniejszyć dawkę do 2000).
  • Cynk: 20–40 mg/dobę w przypadku dorosłych.
  • Selen: 100 µg (mikrogramów) na dobę.
  • Witaminy B-kompleks i witamina A: Tabletka multiwitaminowa do każdego posiłku jest wygodnym i tanim sposobem uzupełnienia tych witamin.

Suplementy diety są nie tylko zalecane. W przypadku zwalczania wirusów są absolutnie niezbędne. Dodatkowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie: Orthomolecular.org

Passwater: Gdzie lekarze mogą znaleźć swoistą postać dożylną do stosowania?

Saul: Lekarze mogą samodzielnie przygotować roztwór witaminy C do podania dożylnego według instrukcji dr. Roberta F. Cathcara. Może ją przygotować każda apteka recepturowa. Podobnie każda apteka szpitalna. I nie należy pozwolić sobie wmówić, że to niemożliwe. Pozwolę sobie wtrącić zdroworozsądkową, lecz ważną przestrogę dla waszych czytelników, że dożylna lub domięśniowa witamina C powinna być podawana tylko przez lekarza.

Passwater: Takie badanie kliniczne nie może kosztować dużo, a jego wyniki byłyby dostępne w krótkim czasie. Firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane badaniami niemożliwego do opatentowania składnika odżywczego, ale czy rząd albo jakiś uniwersytet nie byłby skłonny do przetestowania tego niedrogiego i łatwo dostępnego składnika?

Saul: Niektóre już wyrażają taką chęć. Czynnie interesują się tą kwestią na przykład prof. Qi Chen i prof. dr n. med. Jeanne Drisko, oboje z Kansas University Medical School.

Dr n. med. Atsuo Yanagisawa, profesor medycyny klinicznej w Kyorin University School of Health Sciences, stwierdził: „U pacjentów z ostrymi zakażeniami wirusowymi stwierdza się niedobór witaminy C. Takich pacjentów należy leczyć przez uzupełnienie witaminy C, drogą doustną lub dożylną, w celu neutralizacji wolnych rodników, utrzymywania funkcji fizjologicznych i wzmacniania naturalnych procesów zdrowienia. Japanese College of Intravenous Therapy [JITC] zaleca, by 850 lekarzy wchodzących w skład kolegium zaopatrzyło się w dodatkowe fiolki witaminy C w przypadku pandemii. JCIT zaleca podawanie 12 000–25 000 mg dożylnej witaminy C w przypadku ostrych zakażeń wirusowych. Dożylną witaminę C zwykle podaje się raz lub dwa razy na dobę przez 2–5 kolejnych dni”. Pełny protokół JCIT w języku angielskim można przeczytać na naszej stronie.

Passwater: Wielu z naszych czytelników zna publikacje lekarzy takich jak lek. Fred Klenner, dotyczących leczenia polio. Proszę powiedzieć naszym czytelnikom o naukach innych lekarzy, w tym dr. Cathcarta. Jakie inne schorzenia powinno się leczyć dużymi dawkami witaminy C?

Saul: Praktycznie wszystkie choroby wirusowe mogą być leczone odpowiednimi, bardzo dużymi dawkami witaminy C. W miarę jak dr Robert Cathcart poszerzał swoje doświadczenie lekarskie, w końcu zaprzestał używania nazw chorób wirusowych. Po prostu zaczął nazywać jedną chorobę wirusową przeziębieniem na 60 gramów (60 000 mg), a inną przeziębieniem na 150 gramów (150 000 mg). Leczenie opierało się na ilości witaminy C potrzebnej do wyleczenia choroby. To genialne rozwiązanie terapeutyczne.

Mimo że najskuteczniejsza dawka jest naprawdę wysoka, nawet nieduża ilość witaminy C typowa dla suplementacji może pomagać w ratowaniu żyć. To bardzo ważne dla osób o niskich dochodach i tych, dla których dostępnych jest niewiele opcji leczenia. Na przykład w jednym dobrze kontrolowanym, randomizowanym badaniu już 200 mg/dobę witaminy C podawanej osobom w podeszłym wieku skutkowało poprawą objawów ze strony układu oddechowego u najciężej chorych hospitalizowanych pacjentów (5). Do tego w grupie otrzymującej witaminę C zaobserwowano o 80% mniej zgonów. Jednak aby jak najlepiej wzmocnić nasz układ odpornościowy, powinniśmy stosować duże, ortomolekularne dawki (7).

Wikipedia nawet skasowała istniejące, dobrze udokumentowane noty biograficzne dwóch ważnych XX-wiecznych lekarzy: lek. Fredericka Roberta Klennera i lek. Roberta Fultona Cathcarta III. Na przestrzeni dekad praktyki i wyników publikowanych w czasopismach medycznych obaj lekarze stosowali bardzo wysokie dawki witaminy C w leczeniu ciężkich chorób wirusowych. Oburza z moralnego punktu widzenia fakt, że w czasie stanu zagrożenia chorobą wirusową profesjonalne opinie lekarzy, a faktycznie całość informacji na temat opracowanych przez tych lekarzy terapii jest zatajana przed ogółem społeczeństwa.

Passwater: Czy te informacje są zatajane?

Saul: Tak. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) spotkała się z przedstawicielami Google, Facebooka i innych podmiotów zapewniających dostęp do informacji specjalnie po to, by zatrzymać rozpowszechnianie informacji o alternatywnej opiece zdrowotnej w związku z chorobą COVID-19. Każdemu, kto mówi, że terapia witaminowa może zatrzymać epidemię koronawirusa, już teraz przyklejana jest łatka promującego fałszywe informacje i rozpowszechniającego fake newsy. Nawet udostępnianie możliwych do zweryfikowania informacji i bezpośrednich cytatów z licencjonowanych lekarzy jest ograniczane i blokowane w mediach społecznościowych. Przykłady z kolejnym etapami można znaleźć na stronie: www.facebook.com/themegavitaminman. Cieszę się, że mamy sposobność podzielenia się tymi informacji z waszymi czytelnikami.

Passwater: Naszym moralnym obowiązkiem jest informowanie i edukowanie. Nasi czytelnicy mają prawo znać fakty. To dlatego w 2004 r. otrzymałem nagrodę wolności prasy Zengera. Gdzie nasi czytelnicy mogą znaleźć więcej informacji na temat witaminy C i wirusów?

Saul: Najlepszym sposobem jest przyjrzenie się dokładnym planom leczenia wdrażanym obecnie przez lekarzy w Chinach. Zapytanie osób, które faktycznie się tym zajmują. Gdy byłem chłopcem, mój ojciec powiedział mi: „Andrew, kiedy chcesz się czegoś dowiedzieć, zapytaj kataryniarza, nie małpy”.

Piśmiennictwo

  1. Jacob RA, Sotoudeh G. Vitamin C function and status in chronic disease. Nutr Clin Care 2002;5:66-74.
  2. Carr AC, Frei B. Toward a new recommended dietary allowance for vitamin C based on antioxidant and health effects in humans. Am J Clin Nutr 1999;69:1086-107.
  3. Vitamin C.
  4. Institute of Medicine. 2000. Dietary Reference Intakes for Vitamin C, Vitamin E, Selenium, and Carotenoids. Washington, DC: The National Academies Press. https://doi.org/10.17226/9810.
  5. Witamin C sepsis and blood vessel health 
  6. The Marik protocol for deadly sepsis is already saving many lives. The roles of Witamins C and B1 thiamine 
  7. Hunt C et al. Int J Vitam Nutr Res 1994;64:212-19.
  8. Nabzdyk CS, Bittner EA. Vitamin C in the critically ill -indications and controversies. World J Crit Care Med 2018; 7(5):52-61 Available from: URL: http://www.wjgnet.com/2220-3141/full/v7/i5/52.htm DOI: http://dx.doi.org/10.5492/wjccm.v7.i5.52

Dr Richard A. Passwater

Dr Richard A. Passwater jest biochemikiem. Jego pierwsze zainteresowania naukowe dotyczyły między innymi spektrofotoluminescencji i chemii analitycznej. W 1962. roku ogłosił, że badania laboratoryjne doprowadziły go do ​​odkrycia biologicznego synergizmu przeciwutleniaczy. W 1975 roku jego najlepiej sprzedającej się książce „Supernutrition: Megavitamin Revolution” opisał suplementację mega dawkami witamin. Dr Passwater był wiceprezydentem formy Solgar ds. Badań i Rozwoju, dyrektorem, Research Analytical Laboratories w Allied Chemical Corporation w Marcus Hook, Pensylwania, dyrektorem, Applications Research Laboratory w Baxter-Travenol Laboratories, Inc. w Silver Spring, MD, i wiceprezesem ds. Badań w American Gerontological Research Laboratories Division of Life Science Labs, Inc. w Rockville, MD. Jako jeden z pierwszych wykazał, że praktyczne kombinacje przeciwutleniaczy zwiększają żywotność zwierząt laboratoryjnych (Chemical & Engineering News 1970). Wcześniej dr Denham Harman opracował teorię starzenia się wolnych rodników i wykazał, że duże ilości (0,5% diety) niektórych nieodżywczych przeciwutleniaczy wydłużają życie myszy.  Dr Passwater był pionierem  jeśli chodzi o publikacje na temat synergicznego połączenia przeciwutleniających składników odżywczych, które zmniejszają zapadalność na raka (Cancer: New Directions. American Laboratory 1973). Opublikował także badanie epidemiologiczne wykazujące, że witamina E zmniejsza ryzyko chorób serca (Prevention 1976). Jego oryginalne badania zostały potem potwierdzone przez innych ekspertów, w tym trzy badania Harvard University.

Badania nad selenem

Badania nad selenem i innymi przeciwutleniającymi składnikami odżywczymi doprowadziły do ​​patentów i wniosku FDA Investigative New Drug w 1970 r. na temat związku wolnych rodników i spowolnienia procesu starzenia. W latach 1970–1972 odkrył, że selen był kluczowym składnikiem przeciwutleniającym w zmniejszaniu zachorowalności na raka. W 1972 r. złożył wniosek patentowy obejmujący selen i inne przeciwutleniające składniki odżywcze w zapobieganiu rakowa (US 39140, US 97011). Jego najnowszy patent obejmuje rolę selenu w ochronie przed rakiem (EP 750911, CA126 (10) 135612s). W 1973 r. opublikował w American Laboratory swoje badania na temat selenu i innych przeciwutleniaczy w zmniejszaniu zachorowalności na raka. W „Supernutrition: Megavitamin Revolution” (1975) i „Cancer and Its Nutritional Therapies” (1978) dokonał przeglądu swoich badań nad selenem w zapobieganiu rakowi. Opublikował także „Selenium As Food & Medicine” (1980), „Selenium Update” (1987) oraz „Selenium przeciw rakowi i AIDS” (1996).

Badania nad chromem

Dr Passwater przeprowadził badania na zwierzętach laboratoryjnych z chromem GTF (Czynnik Tolerancji Glukozy – występująca naturalnie w produktach zwierzęcych forma chromu) i myszami z cukrzycą na początku lat osiemdziesiątych i stwierdził, że chrom GTF zmniejsza otyłość, zmniejsza skutki uboczne cukrzycy i wydłuża życie myszy z cukrzycą. Napisał zarówno broszurę, jak i książkę na temat żywienia chromem. Jego broszura „Pikolinian chromu” została wydana w 1992 r. Następnie w 1993 r. Opublikowano książkę „The Longevity Factor”. Napisał kilka artykułów na temat roli chromu w zdrowiu.

Badania nad witaminą E

Oprócz swoich odkryć dotyczących raka i starzenia się, badania dr Passwater obejmują pięcioletnie badania z udziałem dr. Linusa Paulinga i Jamesa Enstroma (UCLA School of Public Health) na temat korzyści płynących z suplementów diety dla dużej grupy kalifornijskich ochotników oraz badanie ochronnego działania witaminy E na choroby serca. Badanie Enstrom-Pauling wykazało, że wolontariusze z suplementacją mieli tylko dwie trzecie śmiertelności oczekiwanej dla Kalifornijczyków w tym samym wieku, płci, rasie itp. [Proc. Natl. Acad Sci. 79: 6023-7 (1982)].

Bestsellery na temat żywienia

W 1975 r. książka „Supernutrition: Megavitamin Revolution” (Dial Press, Pocket Books), która była oparta na badaniach laboratoryjnych Passwatera została bestsellerem nr 4 w kraju. Według magazynu Helathy przeczytało ją ponad 1 400 000 czytelników. Książka „Trace Elements Hair Analysis and Nutrition”, której współautorem jest dr Elmer Cranton, została wybrana przez Library Journal jako jedna z pięciu najlepszych książek o zdrowiu w 1983 r. Inne książki to „Selenium As Food and Medicine” (Keats, 1980), „The Easy No-Flab Diet” (Marek, 1979), „Cancer and its Nutritional Therapies” ( Keats, 1978), „Supernutrition For Healthy Hearts” (Dial Press, 19770), „The Slendernow Diet” (St. Martin’s Press, 1982), „The Longevity Factor” (Keats 1993), „Pycnogenol: Super„ protector ” odżywka ”(Keats, 1994)„ Przewodnik po literaturze fluorescencyjnej, t. I ”(Plenum Press, 1967),„ Przewodnik po literaturze fluorescencyjnej, t. II ”(Plenum Press, 1970) i„ Przewodnik po literaturze fluorescencyjnej, t. III ” „(Plenum Press, 1974).

Jest redaktorem ds. Żywienia w „The Experts Journal of Optimal Health” oraz redaktorem naukowym dla Whole Foods. Zasiada również w redakcji Journal of Applied Nutrition. Otrzymał tytuł licencjata w chemii z University of Delaware w 1959 r. i doktorat z biochemii z Bernadean University of Nevada w 1975 r.

Komentarze