Psychologia

Poradnik dla rodziców – jak opanować stres szkolny dziecka?

Mimo że po latach szkołę często wspominamy miło, dla wielu dzieci bywa ona źródłem stresu. Niepokój wzbudza zazwyczaj debiut w nowej szkole lub klasie, problemy z nauką, ale też adaptacją w środowisku rówieśników. Podpowiadamy, jak pomóc dziecku pokonać stres szkolny.

Według amerykańskich badań 30% dzieci w ciągu ostatniego miesiąca cierpiało z powodu dolegliwości, których źródłem może być stres, czyli bólów głowy lub brzucha i trudności z zasypianiem. 20% z nich twierdziło, że napięcie i niepokój odczuwają codziennie. Aż 75% nastolatków, by odwrócić uwagę od swoich problemów i poczuć się lepiej, uciekało w świat gier komputerowych. Sytuacja polskich młodych ludzi prawdopodobnie wygląda porównywalnie. Bo szkoła, która wypełnia większość ich życia to prawdziwe pole minowe.

Stres szkolnej dyscypliny

Poza podstawowym zadaniem, czyli edukacją, zadaniem polskiej szkoły jest nauczenie młodego człowieka funkcjonowania w sztywnej strukturze: lekcji i przerw, przestrzegania oficjalnych zasad stworzonych przez dorosłych, a jednocześnie dopasowania się do grupy rówieśników. W takiej sytuacji łatwo o „niewłaściwy krok”, który pociąga za sobą niepowodzenie i rodzi stres. Dla niektórych dzieci konieczność wysiedzenia w jednym miejscu i skupienia uwagi przez całą lekcję jest zadaniem ponad siły, innym trudno znieść chaos i hałas, jakie panują podczas przerw (a szkoły są bardzo zatłoczone). Polskie środowisko szkolne nie bierze pod uwagę indywidualnych potrzeb i wrażliwości każdego z uczniów. Na dodatek, po opuszczeniu budynku szkoły, trzeba odrobić pracę domową i przygotować się do kolejnych zajęć. Bycie uczniem to praca na cały etat.

Czy moje dziecko się stresuje?

Sprostanie oczekiwaniom nauczycieli, rodziców i rówieśników często przerasta możliwości młodego człowieka. Choć szkoła to instytucja daleka od ideału, z pomocą życzliwych dorosłych, można jednak sprawić, że mimo trudności młody człowiek poczuje się w niej bezpiecznie i pewnie. Dzieci nie zawsze są w stanie rozpoznać swoje emocje, a tym bardziej o nich opowiadać. Dlatego warto być uważnym rodzicem, zwłaszcza, że cytowane wcześniej amerykańskie badania pokazały, iż dzieci trzy razy częściej niepokoją się swoim funkcjonowaniem w szkole niż wydaje się to ich rodzicom.

Po czym możemy rozpoznać, że dziecko jest zestresowane?

  1. Zmienia swoje zachowanie i nastrój. Dotychczas spokojne i pogodne, staje się drażliwe, płaczliwe lub agresywne.
  2. Wycofuje się z aktywności, nawet tych ulubionych.
  3. Jest niepewne siebie i swoich możliwości, wyraża o sobie negatywne opinie.
  4. Może narzekać na bóle głowy lub brzucha, nie spać lub – przeciwnie – uciekać w sen, stać się niejadkiem albo – na odwrót – zajadać problemy.
  5. Guzdrze się podczas porannych przygotowań lub wręcz odmawiają wyjścia z domu.

Osiem dróg wsparcia dla zestresowanego dziecka

1. Stwórzmy w domu bezpieczną przestrzeń

Nie tylko w sensie fizycznym – choć cichy kącik z relaksującym workiem sako czy wygodnym fotelem może być pomocny. Przede wszystkim jednak zadbajmy o stworzenie przewidywanego bezpiecznego otoczenia: ustalmy reguły (jakiekolwiek miałyby one być) i rodzinne rytuały. To naprawdę ważne, bo porządkują świat dziecka (i nasz!) i dają mu ukojenie w stresujących momentach. Unikajmy chaosu i nerwówki, zwłaszcza rano, gdy wychodzimy się do pracy i szkoły. Stały rozkład poranka, smaczny zestaw śniadaniowy, ulubiony komplet naczyń (kubek, talerz, miska), naszykowane poprzedniego wieczoru ubrania dają bezpieczne osadzenie w rzeczywistości.

2. Panujmy nad swoim zdenerwowaniem

Stres dziecka sprawia, że denerwujemy się i my. Warto jednak pamiętać, że to my powinniśmy być dla dziecka bezpieczną przystanią i podporą. Młody człowiek powinien wiedzieć i czuć, że zawsze może zwrócić się do nas ze swoimi problemami, bez poczucia winy, że sprawia nam kłopot i psuje nastrój. Dzieci uczą się przez modelowanie, czyli naśladowanie osób dla nich ważnych. Dlatego jeśli dorosły nie radzi sobie konstruktywnie ze swoim stresem, młody człowiek najprawdopodobniej będzie miał podobne problemy. Chcemy pomóc dziecku we właściwym rozładowywaniu stresu? Najpierw sami opanujmy tę umiejętność.

3. Wykażmy się prawdziwym zainteresowaniem

Rozmawiajmy z dzieckiem, nie tylko o tym, co dzieje się w szkole. Gdy młody człowiek poczuje, że ma w nas uważnego słuchacza, który nie poucza, nie wyśmiewa się i nie krytykuje, chętniej będzie opowiadał o swoich trudnościach, niepowodzeniach i lękach. Dzięki codziennym rozmowom, najprawdopodobniej nie przegapimy trudnego momentu. W przypadku starszych nastolatków, które nie lubią rodzicielskich rad, szczera rozmowa, może pomóc w samodzielnym znalezieniu najlepszych dla siebie rozwiązań problemów. Dotyczy to zwłaszcza konfliktów z rówieśnikami, podczas których młodzi ludzie interwencje dorosłych traktują jako naruszenie koleżeńskiej lojalności i oznakę słabości osoby, która po taką pomoc sięga. Nie znaczy to jednak, że w przypadku przemocy rówieśniczej (fizycznej czy psychicznej) należy pozostawić sprawę na barkach nieletniego, ale zawsze – bez względu na wiek dziecka – trzeba z nim porozmawiać i wspólnie się zastanowić, co można zrobić, by mu pomóc.

4. Zadbajmy o te nieliczne chwile czasu wolnego

Ponieważ świat jest coraz bardziej konkurencyjny, chcemy wyposażyć dziecko w jak najwięcej umiejętności, by ułatwić mu start w dorosłe życie. Wyważmy jednak ilość zajęć dodatkowych. Ich nadmiar, również tych ciekawych i pożytecznych, prowadzi do przeciążenia młodego organizmu, które może przynieść odwrotny skutek – trudności z nauką, obniżenie poczucia własnej wartości i wiary w siebie. Wolny czas jest potrzebny i na komfortowe odrobienie obowiązkowych lekcji, i na zabawę, i na wspólne spędzenie czasu ze znajomymi. To ważne zwłaszcza teraz, kiedy podwójny rocznik uczniów z podstawówki i wygaszanych gimnazjów spowodował, że plan zajęć dziecka sam w sobie jest niekomfortowy i obciążający. Nie starajmy się więc zorganizować całego wolnego czasu dziecka, bo młody człowiek potrzebuje go na swobodne eksplorowanie otoczenia i spontaniczne aktywności. A te są najlepszym sposobem, by odreagować szkolne napięcia.

5. Nauczmy dziecko relaksacji

Nie chodzi od razu o wspólne zapisywanie się na jogę czy naukę technik medytacji. Wyjaśnijmy jednak dziecku, że za pomocą kontroli oddechu (spowalniając go) można złagodzić stres i lęk. Pięć minut w ciszy i skupieniu na własnym oddechu może przynieść ulgę po stresującym dniu lub złagodzić lęk przed zbliżającą się szkołą. Poszukajmy wspólnie z dzieckiem tzw. „bezpiecznego miejsca”, tzn. takiej sytuacji, w której czuje się ono dobrze i bezpiecznie (może to być: wspomnienie wakacji, jakiś miłych wspólnych chwil). Niech dziecko wizualizuje to wyobrażenie i uczucia z nim związane w trudnych, pełnych napięcia, chwilach. Równie odprężający jest śmiech, dlatego warto znaleźć czas na wspólne wygłupy. Zdolność dostrzegania zabawnego kontekstu nawet w trudnych sytuacjach to cenna umiejętność. Uwaga: nie chodzi o to, by wszystko obracać w żart. Granica między wspierającym humorem a lekceważeniem czy wyśmiewaniem, zwłaszcza dla młodszych dzieci, może być nieczytelna.

6. Stawiajmy na aktywność fizyczną

Aktywność fizyczna działa uspokajająco. Nie musi to być od razu zorganizowane uprawianie sportu, będące niekiedy bardziej rywalizacją niż czystą frajdą. Zadbajmy, by dziecko czerpało przyjemność z jakiegokolwiek ruchu: zamiast lekcji karate może to być jazda na rolkach po osiedlu.

7. Poszukujmy mocnych stron i pozytywnych wspomnień

Zestresowany człowiek, również ten mały, dużo łatwiej poddaje się negatywnym myślom i jest nadmiernie wobec siebie krytyczny. Zamiast pogrążać się w myśleniu: „jestem głupi”, „nikt mnie nie lubi”, lepiej wspólnie poszukać takich wydarzeń i sytuacji, podczas których dziecko wykazało się swoimi umiejętnościami, odniosło sukces czy poradziło sobie z jakąś (trudną?) sytuacją. Przykładowo: co prawda nie ma piątki z matmy, ale za to jest „duszą towarzystwa”, a pani od polskiego chce, bym reprezentował szkołę w konkursie recytatorskim.

8. Bądźmy w kontakcie ze szkołą

Wychowawca na co dzień widzi, jak nasze dziecko funkcjonuje w środowisku szkolnym. Dobry kontakt przyda się zwłaszcza, gdy nabierzemy podejrzeń lub uzyskamy informację, że doznaje przemocy od strony rówieśników. Wspólnie z nauczycielem można wtedy obmyślić plan, jak pomóc dziecku w takiej sytuacji. Unikajmy w obecności młodego człowieka krytyki nauczycieli. Gdy nie odpowiada nam sposób działania pedagoga, umówmy się z nim na rozmowę. Możemy zgłosić też problem do psychologa szkolnego. Ważne, by dziecko czuło nasze wsparcie, ale bez podważania dobrej woli i fachowości osób zatrudnionych w szkole.

Dieta jest ważna

Badania pokazały, że dzieci w stresie chętnie sięgają po słodycze i produkty obfitujące w tłuszcz, dające szybkie uczucie przyjemności, ale o ubogiej wartości odżywczej. Dlatego takie jedzenie nie zaspokaja potrzeb organizmu, ponieważ pod wpływem długo utrzymującego się stresu organizm wykorzystuje zapasy witamin z grupy B, zwiększa się też zapotrzebowanie na pełnowartościowe białko, nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, magnez, cynk, a także witaminy działające antyoksydacyjnie. By dostarczyć wszystkich niezbędnych składników jadłospis powinien być urozmaicony, bogaty w jak najmniej przetworzone produkty, a więc warzywa i owoce, rośliny strączkowe, produkty zbożowe z pełnego przemiału, drób, ryby, kasze i różne rodzaje orzechów oraz nasion. Suplementy dla dzieci wzmacniające układ nerwowy zawierają przede wszystkim kwasy omega-3 i witaminy z grupy B.

Źródło:

  1. https://www.apa.org/news/press/releases/2009/11/stress
Komentarze